Witam was zwierzaki ! Dziś opowiem wam co nieco o moich treningach, ich różnorodności i instynktownego podejścia do nich.

 

plecy.jpg

 

Sprawa wygląda u mnie tak: 

Czasem zdarzy mi się, że przyjdę na trening i nie robię np. zamierzonego treningu.
 
Przypuśćmy, że mój aktualny plan wygląda tak:
 
Poniedziałek:
Łydki + Klatka piersiowa + aeroby 40 min po treningu
 
Wtorek:
Biceps + Tricpes + aeroby 30min
 
Środa:
Nogi + Łydki + Czworogłowy uda + dwugłowy uda + brzuch.
 
Czwartek: 
Barki + Kaptur + aeroby 40min
 
Piątek:
Plecy + tylni akton Barku + jedno ćwiczenie na kaptur
 
2 dni wolnego i powtórka cyklu, ale trenuje już tyle lat, że często posługuję się treningiem instynktownym, oczywiście z zachowaniem wszelkich zasad treningowych. 
 
Do czego zmierzam ? 
 
Proste. 
 
Dajmy na to, że jest wtorek i wg. planu wypada mi trening rąk a więc...
 
Wstaje rano, myję się, łykam suple, robię śniadanie, oczywiście pożywne zjadam, je i kładę się spać na 30 min. Później łykam suple przed treningowe i idę pakować....
 
Wchodzę na siłownię przebieram się i zaczynam rozgrzewkę – po chwili łapie za gryf i grzeje nim mięśnie i stawy od góry w dól – zawsze dostosowuję swoją rozgrzewkę pod dany dzień treningowy,  no i generalnie podczas rozgrzewania bicepsu czuję, że to nie jest to.... 
 
Wiecie o co chodzi ? Macie czasem takie dni? Łapiesz machasz i czujesz, że nic z tego nie będzie? 
 
Wtedy właśnie uruchamiam swój zmysł, który nabyłem poprzez lata treningów....
 
Kończę rozgrzewkę, po czym łapie za hantle siadam na ławce i robię wyciskanie na barki po czym czuję, że to jest właśnie to, mięsień dobrze odczuwam, a ciężar nie sprawia problemu, więc idę do szatni biorę magnezję ściągacze na nadgarstki zakładam pas i jadę z treningiem na barki. 
 
Wierzcie lub nie, ale te treningi czasem są tak zajebiste i tak intensywne jak żadne inne.  Jest siła jest pompa i absolutnie żadnej jopy :) 
 
Oczywiste jest to, że treningi te jakby zamieniam w środę znów trzymam się planu robię ciężki trening nóg a w czwartek zaległy biceps z tricepsem, po czym w piątek plecy.
 
 
 kaptury.jpg
 
 
Trening Instynktowny u mnie objawią się nie tylko w ten sposób. 
 
To jest spotykane przy moich treningach bardzo często.Wiem i zapewniam was, że taki rodzaj treningu jest bardzo, bardzo dobry. Polecam każdemu (ale już doświadczonemu kulturyście) ten rodzaj treningu, na pewno odczujecie pozytywne zmiany w swojej sylwetce.    
 
 
Kolejny przykład.
 
Zawsze staram się się trzymać takich zasad przeze mnie przyjętych jak:
 
1 lub 2 podstawowe ćwiczenia na daną grupę mięśniową, które wykonuje jako pierwsze oraz trzymam się ich przez pełne np. 6-8 tygodni. Przy większych grupach typu klatka są to 2 ćwiczenia. Przy mniejszych grupach typu biceps jest to 1 ćwiczenie stałe.
 
Można by się doczepić, że mięsień się przyzwyczaja itd. Powiem wam, że nie do końca,  ponieważ nie jest tak, że nasze mięśnie od razu do czegoś się adoptują i nie będą czerpały korzyści z bodźców jakie daje nam dane ćwiczenia. Tak naprawdę, muszą być też w naszych rutynach treningowych stałe ćwiczenia, które rozbudują naszą masę i zwykle zakładamy w nich więcej ciężaru, niż w innych ćwiczeniach. Nasze mięśnie tak naprawdę potrzebują minimum 4-5 tygodni na przyzwyczajenie się do nich.
 
Znów bardzo ważną rzeczą jest, aby te pozostałe dwa ćwiczenia miały znaczną różnorodność. To w moich treningach ma również ogromne znaczenie. 
 
 najszersze_grzbietu.jpg
 
Dla przykładu:
 
Trening klatki piersiowej
 
Dwa standardowe ćwiczenia to:
 
Wyciskanie leżąc na ławce płaskiej 
Wyciskanie sztangi na ławce skośnej górnej.
 
A 2 lub 3 pozostałe zależy jak się czuję, są już dobierane instynktownie, tak samo jak i zakres ruchu lub superserie w nich. 
 
Dla przykładu: 
 
Wyciskanie na maszynie Smitha z opuszczaniem sztangi do krtani 
Rozpiętki z hantlami na ławce skośnej z super serią rozpiętki w bramie 
 
lub 
 
Rozpiętki na ławce skośnej z hantlami 
Wyciskanie na maszynie z super serią butterfly  
 
Jeszcze inna opcja to: 
Wyciskanie na maszynie głową w dól 
Plus łączone Butterfly z bramą.
 
martwy_ciag2.jpg
 
Więc jak widać jest spora różnorodność. Zawsze staram się jako standard mieć takie ćwiczenia, które budują masę i siłę mięśni, a przede wszystkim używa się w nich dużych ciężarów, po czym stosuję takie ćwiczenia, które pozwalają mi zniszczyć moje mięśnie na maxa :) 

Rośnijcie zdrowo :)