Dopracowany, silny brzuch to podstawa – fundament, zdrowej, wysportowanej sylwetki.

 

O tym, że warto trenować brzuch, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Ładnie wyrzeźbiony i odtłuszczony sześciopak jest bodaj najbardziej seksowną i przyciągającą uwagę całego otoczenia częścią ciała mężczyzny.
 
Jego posiadacz od razu zyskuje w oczach otoczenia – widać, że jest w formie , że dba aktywnie o swoje ciało i tężyznę fizyczną. Brzuch jednak to przede wszystkim część umięśnienia, jego integralne ogniwo, a jak mówi powiedzenie „Łańcuch jest tak mocny, jak jego najsłabsze ogniwo”. Im silniejszy będzie, tym lepiej będą nam wychodzić ćwiczenia innych partii mięśniowych, tym efektywniej będzie pracować wasze umięśnienie jako całość. Trening brzucha ma także pozytywny wpływ na pracę wielu organów wewnętrznych, pobudza je do pracy, ułatwia trawienie, stąd wykonując go systematycznie, pracujemy na własne zdrowie.
Warto pamiętać, że silny brzuch będzie skutecznie utrzymywał wewnątrz jamy brzusznej jej zawartość i nie pozwoli jej wypadać. Widząc człowieka z wydętym brzuchem możecie pomyśleć, że źle się odżywia, nie dba o siebie. Tymczasem bardzo często za taki stan odpowiadają zbyt słabe mięśnie brzucha. Podobnie sytuacja ma się w przypadku przepuklin – można im łatwo zapobiegać trenując brzuch.
 
Jak go trenować? W wielu przypadkach sprawdza się trening krótki, bardzo intensywny, wykonywany często. W tym przypadku sesje codzienne nie będą żadną przesadą. Krótkie , trwające 15-20 minut są wszystkim, czego potrzebujemy, by rozwinąć tę część umięśnienia. Ważną rzeczą jest w nich robienie minimalnych przerw, a także stosowanie technik zwiększających intensywność, jak serie łączone, triserie, serie-giganty. 
 
Pobudzając go w ten sposób, nie tylko pracujemy nad rozwojem jego siły i wytrzymałości, ale także pobudzamy spalanie nadmiaru tkanki tłuszczowej.
 
Perfekcyjny brzuch al’a Mark Wahlberg (Marky Mark):
 
brzuch2.jpg
 
 
Niech będzie z Wami siła i honor!