Dywagacje na temat rozgraniczenia realnych i nierealnych celów wyznaczanych przez nas samych.

 

Z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę się założyć, że jeśli właśnie czytasz ten artykuł, to oznacza to, że w pewnym sensie pragniesz poprawić swoją kondycję fizyczną, formę, wygląd swojego ciała, a pośrednio także i swoje zdrowie. Śmiało mogę także założyć, że wszyscy, na jakimś etapie naszego życia choć raz podjęliśmy działania zmierzające do ulepszenia siebie. Życzyłbym sobie, żeby większość z nas zrealizowała przynajmniej niektóre indywidualne cele, które sobie wytyczyła, a jestem prawie pewien, że każdy z nas, bez wyjątku, choć raz takowym osobistym celom nie sprostał. Ja wiem, że mi się to na pewno przytrafiło! Ale to nic takiego, nie zadręczaj się tym, jeśli w przeszłości wyznaczyłeś sobie cele, którym nie podołałeś, w rzeczywistości bowiem, gdybyś im wszystkim sprostał, to nie sądzę, żeby można było cię zaklasyfikować jako istotę ludzką. Nigdy nie będziemy perfekcyjni, z tego właśnie względu, że jesteśmy ludźmi, co jednak nie oznacza, że nie posiadamy siły do robienia wspaniałych rzeczy dla siebie i innych.

 
Chad_Shaw2.jpgPróba posuwania się do przodu z podejściem od razu zakładającym klęskę z pewnością się nie powiedzie. Podobnie zresztą będzie z wyznaczaniem sobie wygórowanych i nierealnych celów, w ten bowiem sposób możesz jedynie się rozczarować, a to z kolei zniszczy twoją ambicję oraz motywację i sprawi, że cały projekt pracy nad sobą skończy się porażką. Najlepszym sposobem na wyznaczanie sobie wielkich celów jest najpierw stawianie sobie celów mniejszych, ale za to osiągalnych, takich które są w twoim zasięgu. Na przykład, jeśli możesz podnieść 100 kg w martwym ciągu, w 6 powtórzeniach, to nie stawiaj sobie za cel podniesienia 200 kg w martwym ciągu, w okresie 4 tygodni, ponieważ to się nigdy nie uda. Zamiast tego postaw sobie za cel  podniesienie 100 kg  w martwym ciągu, w 10 powtórzeniach w okresie 4 tygodni. Teraz to jest zdecydowanie bardziej realny cel.
 
Otrzymuję tyle e-maili od ludzi, którzy zadają mi między innymi takie oto pytania: „Potrzebuje twojej pomocy! Jak mogę uzyskać 30 kg masy mięśniowej w ciągu najbliższych 6 miesięcy? Muszę być duży i przypakowany na lato!” Teraz się nie śmiejcie, takie coś dostaję cały czas. Oczywiście ludzie, którzy myślą w takich kategoriach nie mają po prostu pojęcia o tym, jak ciężko jest uzyskiwać kolejne kg masy mięśniowej, nawet jeśli wszyscy eksperci powiedzą, że uzyskanie 5 kg mięśni w przeciągu roku jest całkiem dobrym osiągnięciem. 
 
Jeśli starasz się zwiększyć swoją masę mięśniową, to nie zniechęcaj się, gdy nie dostrzegasz codziennie wzrastającej liczby kg na wadze. W rzeczywistości, jeśli widzisz, że twoja waga wzrasta z każdym dniem, to oznacza to, że się „zalewasz”, a to przecież nie jest to, co powinno być Chad_Shaw10.jpgtwoim celem. Podobnie zresztą jeśli starasz się pozbyć tkanki tłuszczowej, a nie widzisz każdego dnia spadającej liczby kg na wadze, to nie zniechęcaj się, bowiem jeśli każdego dnia tracisz na wadze, to znaczy to, że tracisz też masę mięśniową. Ponownie, to będzie proces odwrotny do tego, jaki sobie postawiłeś za cel, ponieważ twoja masa mięśniowa jest piecem dla spalającego się tłuszczu, a  utrata mięśni jest bardzo kosztowna dla tempa metabolizmu. Wyznacz sobie bardziej realistyczny cel utraty pomiędzy 0,5 do 2 kg  tygodniowo. To będzie najmądrzejszy sposób zrzucania wagi, ponieważ istnieje wtedy większe prawdopodobieństwo, że pozbywasz się tłuszczu, a nie swojej masy mięśniowej. 
 
Kulturystyka to sport dla wytrwałych osób, wiedzących co chcą osiągnąć. Jeśli nie widzisz efektów, masz kryzys formy to zwolnij tempo i oceń na chłodno co możesz robić źle, lub zaciśnij zęby i dawaj z siebie jeszcze więcej.