Vince Taylor, to jeden z najbardziej utytułowanych długowiecznych kulturystów na świecie. 5 razy zdobywał Masters Olympia, a jego forma do dziś budzi podziw.

 

Chyba każdy choć trochę pasjonujący się historia kulturystyki, wie kto to był Vince Taylor (ur.1956 roku). Dla  przypomnienia, jedna z największych gwiazda lat 90 - tych, bardzo charyzmatyczny i charakterystyczny kulturysta o ogromnych bicepsach i bardzo harmonijnej sylwetce. Największy sukces na Olimpii, to 3 miejsce - 1989 roku i 1991 roku. Jednak największe laury zdobywał będąc już weteranem zwyciężając pięć razy Masters Olympia (zawodnicy 40 +) 1996, 1997, 1999, 2000 i 2001 w tej ostatniej miał na "karku" 45 lat. Po tych wynikach można rzec, że Vince jest najlepszych weteranem w historii kulturystyki. Nikt nie przed nim nie zdobył w Masters Olympia tylu tutułów.
 
Taylor.jpg
 
Vince Taylor jak na prawdziwego mistrza, jest prawdziwym showmen na scenie, jego pokazy, czy to na  zawodach, czy na gościnnych występach zawsze przyciągały publiczność, oto niektóre z nich:
 
Piękne artystyczne pozowanie:
 

 
 
Występ w iście "Terminatorskim" stylu na Fibo 98 - klasyka:
 

 
 
Vince to bardzo sentymentalny człowiek , nie przywiązujący nadmiernej uwagi do pieniędzy, mający dużo fajnych rzeczy do powiedzenia:
 

"Kocham ten sport, kocham ten wieczór i kocham rywalizację na scenie. Dużo ludzi siedzi tam, na  widowni, przygląda się i chciałoby robić to samo, co ja robię. Ci wszyscy zrezygnowani faceci po czterdziestce, siedzący tam i myślący sobie: "Cholera! Dla mnie jest już za późno" otrzymują ode  mnie iskierkę nadziei. Patrząc na moją sylwetkę, często dochodzą do wniosku: "I ja mógłbym  potrenować". Zawsze to słyszę, gdy startuję, i taka jest moja misja. Chciałbym przywrócić motywację  do ćwiczeń każdemu facetowi po czterdziestce, który się tu znajduje. Ludzie oglądają mnie także na  normalnych konkursach dla zawodowych kulturystów i widząc, jak wygrywam z zawodnikami 30-letnimi i młodszymi, mówią: "ten facet to jakiś fenomen". Uważam, że w ten sposób najlepiej promuje się fitness. To niesie ze sobą przesłanie: Nie poddawajcie się. Bądźcie aktywni fizycznie. Widzicie przecież po tych zawodnikach, że fitness, to nie jest zła droga. Na koniec mam tylko jedną prośbę do organizatorów. Aby statuetka Sandowa docierała na czas (tym razem z powodu opóźnień wręczono ją dopiero po zawodach). Nie jest konieczne podwyższanie nagród pieniężnych, ale ja jestem sentymentalny. Chcę dostawać statuetkę. Ta jedna statuetka jest dla mnie więcej warta niż wszystkie pieniądze tego świata. Pieniądze nie mogą dać tej radości, tego zadowolenia, że ciężkie treningi nie poszły na marne, że przyniosły wymarzony efekt. Jako mistrz wśród Weteranów, zwracam się do was tymi słowy: Nie poddawajcie się. Najlepsze jeszcze przed wami!." 


 A jak teraz wygląda 58 - letni "Mistrz Weteranów"? 

Niesamowicie:
 
Vince_Taylor1.jpg
 
Vince_Taylor2.jpg
 
 
Vince_Taylor4.jpg
 
 
Vince_Taylor5.jpg
 
 
Tutaj 56 - letni Vince Taylor w gościnnym pokazie z 2012 roku:
 

 
 
Vince promuje ciekawy produkt do treningu - tajemnicze kulki Powerballz: