60 centymetrowe bicepsy Lee Priesta!

 

The Blond Myth” to pseudonim i zarazem tytuł filmu dokumentalnego ukazującego sposób treningu, jednego z najbardziej kontrowersyjnych kulturystów świata - Lee Priesta.

 
60 centymetrowe bicepsy Lee Priesta!
 
Chociaż Lee Priest mierzy zaledwie ponad 160 cm wzrostu, to bez wątpienia jest jednym z najlepszych kulturystów naszych czasów. Inni kulturyści o wzroście poniżej 170 cm też sprawiali ogromne wrażenie - Columbu, Makkawy, Benaziza - ale Priest jest z nich najmasywniejszy. Po za sezonem osiąga wagę 120-140kg, w sezonie 100-110.
 
Lee Priest stał się jednym z najbardziej odjazdowych atletów. Ma tysiące fanów na całym świecie, ślepo wpatrzonych w jego niesamowitą masę. Australijczyk jest chyba najbardziej znany ze swych ramion - są one niesamowite! 
 
Od kiedy Sergio Oliva zaprezentował swą kultową pozę z rękoma złączonymi nad głową, a było to ponad 40 lat temu, nikt nie zdołał w jej wykonaniu dorównać dwukrotnemu Mr.Olimpia z Kuby. Wtedy pojawił się Lee Priest , który włącza tę pozę do swojego każdego pokazu, co jest zawsze przyjmowane gorącym aplauzem przez 
publiczność.
 
Lee_vs_Sergio.jpg
 
Tylko Sergio i Lee osiągnęli doskonałość w eksponowaniu ramion nad głowę i powolnym ich opuszczaniu. Obwód bicepsa Priesta wynosi 59,6 cm w okresie budowania masy!!!!!!!!! To niesamowite przy jego wzroście. Nawet po przedkonkursowej diecie, tracą one tylko 2 do 3 cm. I – co lubi podkreślać Lee – w jego ramionach nie ma oleju. A ci, którzy wstrzykują sobie w ramiona ogromne porcje różnych świństw, nie są nawet godni nazywać się kulturystami- twierdzi Lee!
 
 
Sposób w jaki Lee Priest zbudował potężne, grube niczym kolumna Zygmunta, swoje super łapska:
 
Po pierwsze, Lee nie lubi dużej ilości powtórzeń w seriach. Nie wierzy też w łatwe ćwiczenia na wyciągach czy inne dziecinady. Uważa że kulturysta powinien być taki silny, na jakiego wygląda. Jest przekonany, że istnieje związek pomiędzy siłą mięśnia a jego wielkością. A im silniejsze są jego ramiona, tym większe urosną. Dlatego dźwiga ciężkie żelastwo. Bardzo ciężkie!
 

trening_bicepsow.jpgPo drugie, Australijczyk należy do starej szkoły kulturystycznej i nie wierzy w system „heavy-duty” Mike’a Mentzera i Doriana Yatesa. Zamiast tego robi ponad 20 serii na każdą grupę mięśni z bardzo dużym ciężarem (wyciskanie na ławie - 250 kg w seriach). Każdy trening jest dla Lee bitwą mięśni z żelastwem. Dziś już większość zawodowców nie dopuszcza do tego, żeby za bardzo przytyć w okresie budowy masy mięśniowej. Lee uważa jednak, że „dodatkowa” masa daje więcej siły ( co przy deklaracjach Lee, że w bardzo ograniczony sposób pomaga sobie dopingiem, ma u niego duże znaczenie). 

 
W okresie budowania masy mięśniowej pozwala sobie ważyć ponad 120kg. Na rzeźbie waży około 105 kg. Przyrost tkanki tłuszczowej i wody powoduje, ze mięśnie mogą udźwignąć więcej i bezpieczniej.
 
Lee zazwyczaj ćwiczy bicepsy na początku treningu, po czym robi ćwiczenia na tricepsy. Zna starą zasadę, że najpierw należy ćwiczyć duże mięśnie, potem mniejsze. Jednak jest pewna przyczyna, dla której trening bicepsów przed tricepsami ma sens. Przed wielu laty Mr. Olimpia Larry Scott opowiadał, że napompowane bicepsy 
działają niczym poduszki ochronne przy ciężkich ćwiczeniach tricepsów, takich jak wyciskanie francuskie. Dla tego właśnie trening bicepsów, przed treningiem tricepsów ma sens.
 
Lee zwykle zaczyna trening bicepsów od uginania przedramion ze sztangą. Po paru lekkich seriach na rozgrzewkę zaczyna dodawanie ciężaru  w każdej serii robiąc 6 do 8 powtórzeń. W 7 i ostatniej serii ma na sztandze ciężar 110 kg i robi 6 powtórzeń!!!
 
Lee wciąż twierdzi, że sztanga z prostym gryfem lepiej buduje bicepsy niż z gryfem łamanym. Ma przekonanie, że każdy, kto na poważnie chce dodać swoim bicepsom trochę mięsa, powinien stosować wyłącznie prosty gryf.Jeśli chodzi o technikę, to nie zachowuje jej w tym ćwiczeniu zbyt rygorystycznie. Nie stoi sztywny jak słup, lecz stosuje ruch ciała, który pomaga mu przenieść sztangę przez punkt krytyczny.
 
„Zbyt czysta technika ogranicza ciężar”- twierdzi Lee. „ Jeśli masz w 100 % prawidłową technikę, nie dasz rady pracować z naprawdę dużym ciężarem. Każdy zawodowiec to potwierdzi”
 
„JAK NIE OSZUKUJESZ- MASY NIE ZBUDUJESZ – to zasada ludzi , którzy budują masę”.
 
Dzięki długoletniemu doświadczeniu nauczył się, że można oszukiwać przy uginaniu przedramion nie zmniejszając napięcia bicepsów. Ale oszukuje tylko podnosząc ciężar do góry. Opuszczanie odbywa się powoli, aby w pełni wykorzystać negatywny opór.
 
Następnie robi uginanie na modlitewniku stojąc. Wielu kulturystów robi to ćwiczenie siedząc, ale stojąc można stosować większy ciężar. Lee opiera łokcie, na skośnej platformie modlitewnika, u góry, a nie na dole. Pozwala mu to ugiąć nogi i obniżyć reszte ciała, i w rezultacie pracować z jeszcze większym ciężarem. Lee zaczyna od rozgrzewki: 50 kg w serii liczącej 10 powtórzeń, potem stopniowo dodaje po 5 kg przy każdej z następnych pięciu serii po 6 do 8 powtórzeń. Oznacza to, że w ostatniej serii robi 6 powtórzeń z około 75 –kilogramowym ciężarem.
 
Następnie, siada na ławeczce, chwyta parę 30-stek, aby zrobić naprzemienne uginanie siedząc. Każdy hantel jest unoszony osobno. Hantle nigdy nie krzyżują się. Zgina więc prawa rękę, wytrzymuje chwilę w takiej pozycji, żeby dobrze napiąć biceps, wreszcie powoli opuszcza ciężar rozciągając mięśnie. Potem robi to samo lewa ręką i tak dalej, aż wykona osiem powtórzeń na każdą rękę. Po serii z trzydziestkami, Lee robi kilka serii po 6 powtórzeń z 35 – kilogramowymi hantlami. 
 
Następnie Lee wykonuje unoszenia drążka wyciągu, w 3 seriach po 10-15 powtórzeń. Lee twierdzi, że to wspaniałe ćwiczenie bowiem utrzymuje stałe napięcie mięśni wLee_Priest_biceps4.jpg pełnym zakresie ruchu .Gwarantuje to dużą intensywność treningu. 
 
Lee często kończy trening unoszeniem przedramion opierając łokieć o wewnętrzna stronę uda. Stara się wykonywać to ćwiczenie jak najdokładniej - maksymalnie napina biceps w czasie całego ruchu, ale szczególnie gdy sztangielka znajduje się najwyżej, a skurcz mięśnia jest maksymalny. Jeśli chcecie mieć wyższe bicepsy, 
 
Lee zaleca aby umieścić to ćwiczenie jako stały element treningu waszych bicepsów. Ponieważ jego bicepsy są  bardzo zmęczone po wcześniejszych ćwiczeniach, 12-15 kilogramowe sztangielki najzupełniej wystarczają, aby bicepsy Lee paliły mocno.
 
Innym ćwiczeniem, którym Lee lubi kończyć swój trening bicepsów, jest naprzemienne unoszenie przedramion w neutralnej pozycji nadgarstka (młotkowe), lub unoszenie sztangi nachwytem - jest to ćwiczenie na mięsień ramienny, a także rozwija masę i siłę mięśni przedramion. Lee trzyma gryf sztangi łamanej nachwytem, z łokciami blisko tułowia, unosząc ciężar na wysokość klatki piersiowej. W tym miejscu przytrzymuje skurcz, napinając jednocześnie mięśnie przedramion i bicepsów. Potem powoli opuszcza sztangę. Lee twierdzi ,aby uzyskać widoczne efekty nie trzeba stosować wielkich obciążeń. Najważniejsza jest tu absolutna poprawność techniczna.
 
Zapraszamy na kolejny fragment ,kultowego filmu „The Blond Myth” , w roli głównej z Lee Priest. Zobaczcie jak Lee ,buduje swoje kultowe bicepsy, zwróćcie szczególną uwagę na idealną technikę jaką stosuje Lee we wszystkich ćwiczeniach, tam nie żadnego rzucania - machania żelastwem, wydzierania się - przeklinania, jest za to stałe napięcie, maksymalny skurcz, pełne skupienie w walce z żelastwem – po prostu pełna kultura (treningu) w kulturystyce!!!
 

 

 

Lee_Priest_trening.jpg

 

Lee_Priest_trening2.jpg

 

Lee_Priest_trening3.jpg

 

Lee_Priest_trening4.jpg

 

Lee_Priest_trening5.jpg

 

Lee_Priest2.jpg

 

Lee_Priest4.jpg

 

Lee_Priest_biceps.jpg

 

dd380_Lee_Priest.jpg

 

Niech będzie z Wami siła i honor!