Trening aż do załamania mięśniowego był przez całe dziesięciolecia podstawą kulturystyki. Jednak trening prowadzący do tak krańcowego wyczerpania może okazać się być zbyt ciężki i w rezultacie szkodliwy.

 

Trening aż do załamania mięśniowego był przez całe dziesięciolecia podstawą kulturystyki.
 
Każdy przeciętny paker wie, że aby mięśnie rosły, trzeba je przeciążać. Trening do momentu całkowitego załamania mięśniowego to technika, dająca maksymalne przeciążenie mięśni. Jednak trening prowadzący do tak krańcowego wyczerpania może okazać się być zbyt ciężki i w rezultacie szkodliwy.
 
Pomimo tego, iż wielu fachowców uważa, że szokowanie organizmu przy pomocy załamania mięśniowego lub wymuszonych powtórzeń to klucz do wzrostu.
 
Dla wzrostu mięśni nie jest konieczne wyczerpywanie ich aż do ich całkowitego załamania.
 
Trening do załamania powinien mieć swoje miejsce w Twoim programie, jednak nie możesz kończyć załamaniem każdej serii.
 
Wymuszone powtórzenia mogą stać się, jedną z metod jednak pamiętaj, że odzyskiwanie sił po takim treningu odbije się na Twoim organizmie. Wymuszone powtórzenia są więc jak dwuręczny miecz: z jednej strony podnoszą poziom testosteronu, z drugiej zaś wpływają też mięśnie, to jednak żadne badanie nigdy nie wykazało, iż trening do załamania jest niezbędny dla osiągnięcia rozwoju mięśni.
 
trening1.jpg
 
Na zwiększenie produkcji kortyzolu i obniżają siłę mięśni, co może prowadzić do przetrenowania.
 
trening2.jpg
 
Ciężki trening, wstrzymywany przed momentem całkowitego załamania mięśni jest sprawdzoną skuteczną metodą do pobudzania mięśni do wzrostu. Duża ilość serii jest skuteczniejsza, jeśli chodzi o siłę i produkcję hormonów. Może się okazać, że aby rosnąć w mięśnie i siłę nie trzeba trenować ciężej - do całkowitego załamania, tylko z głową!
 
Właściwej strategii możecie się nauczyć od zawodowych ciężarowców. Większość z nich dysponuje już naprawdę imponującą masą, a przecież nigdy nie trenują do załamania.
 
Intensywność treningu ciężarowego jest stosunkowo niska, szczególnie w porównaniu z treningami zawodowych kulturystów. Pomimo iż ciężarowcy nie ćwiczą do upadku mięśniowego, wielu z nich osiąga potężne rozmiary, choć przecież nie wykonują maksymalnego wysiłku.
 
Mistrz ciężarowców i nienagannej muskulatury - Jan Łuka:
 
Jan_Luka.jpg
 
Może być tak dlatego, że trening do załamania mięśniowego w każdej serii nakłada na organizm zbyt duże obciążenie, ograniczając jego zdolność do regeneracji i wzrostu.
 
Przez tak wiele lat powszechnie uważano, że trening do załamania to jedyna droga do wzrostu.
 
W rzeczywistości wysiłek zatrzymywany tuż przed punktem upadku pozwala na szybszą regenerację, mniej wyczerpuje zasoby organizmu i po prostu mniej zużywa ciało. Co ciekawe, większość ludzi uważających się za hardgainerów należy do tych najciężej ćwiczących. To ludzie, którzy trening w trening, całymi miesiącami kończą każdą serię załamaniem mięśniowym i nie mogą wypatrzeć u siebie najmniejszych oznak progresu.
 
 
Niech będzie z Wami siła i honor !