Mistrz "próżni" nadal w świetnej formie.

 

Tony Pearson, to kolejny oldschoolowy kulturysta, który mimo już mocno dojrzałego wieku prezentuje wspaniałą formę, udawadniając, że kulturystyka spowalnia procesy starzenia i dodaje  witalności, a miłość do niej może trwać bardzo długo.
 
Tony_Pearson1.jpg
 
Tony Pearson, to 58 - letni kulturysta, którego apogeum formy przypadają na lata 80 - te. Był dwa razy na Olympii w 1984 i 1985 roku zajmując za każdym razem 12 miejsce. Jego kariera zawodnicza trwała od 1976 roku, aż do 1994 roku, czyli 18 lat. Tony miał i dalej ma niesamowite predyspozycje do kulturystyki. Jego znakiem firmowym są szerokie barki i bardzo wąska talia z którą robił fajny trik:
 

 
Nie miał przesadzistej masy mięśniowej, sylwetkę miał bardzo harmonijną, świetnie pozował. W parze z Lisą Lyon stworzył bardzo znaną parę kulturystyczną, razem dawali pokazy mięśni w różnych konkursach, tym samych upowszechnili takie męsko - damskie występy, których rozkwit nastąpił w czasach 90-tych, kiedy pojawiło się dużo fajnych zawodniczek.
 
Tony_Pearson2.jpg
 
Tony Pearson trzyma formę i mimo zbliżającej się 60 - tki. Sylwetka mistrza nadal zachwyca i ciągle daje gościnne występy. Można go na pewno ustawić na równi z 69 - letnim Robby Robinson'em.
 

 

 

Tony_Pearson4.jpg
 
Tony_Pearson5.jpg