Obowiązkowa pozycja dla prawdziwego twardziela.

Mickey Rourke, były bokser a teraz aktor (z małymi przerwami) wcielił się tym razem w podstarzałego mistrza wrestlingu Randy'ego "The Ram" Robinson'a. Jest to film bardzo cenionego reżysera Arnofsky'go, który stworzył nietypowy jak dla siebie film. Stylistycznie surowym, pozornie zamkniętym w ramach kina gatunków, a jednak wymykającym się wszelkim schematom.
 
Zawdzięcza to min. wspaniałej grze aktorskiej Mickey Rourke. Rouke z fryzurą "Blond mop" z mocną opalenizną, muskułami twardymi jak skała, doskonale wszedł w swoją rolę. Jego twarz wydaje się nieruchoma, ale dzięki oczom potrafił wyrazić niezwykle szerokie spectrum emocji.

Trailer


Grany przez Rouke – Randy "Taran" Robinson to tyłułowy zapaśnik a ściślej mówiąc zawodnik wrestlingu, prawdziwej krzyzówki sportu i cyrku.  Widownia wie, że wszystko jest to udawana walka, a reaguje tak, jakby była autentyczna. Ale choć sam występ jest inscenizowany, to fizyczny wysiłek , pot, ból i emocje są prawdziwe.

No właśnie Randy swoje najlepsze lata ma juża sobą . Walczy teraz dla kilku groszy w małych podrzędnych salkach , z podobnymi do siebie weteranami. Próbuje wiązać koniec z końcem, ale i tak nie starcza mu pieniędzy na opłaty za dom. Jego życie osobiste też znajduje się w ruinie  Córka z którą nie może znaleźć wspólnego kontaktu, związek ze starzejącą się striptizerką oraz problemy ze zdrowiem (zawał serca) jeszcze bardziej eksponują dramatyzm postaci.
Przed nim ostatnia prestiżowa walka z odwiecznym rywalem, czy stanie do ringu, czy podoła...Zapraszam do kina Ja NA PEWNO SIĘ WYBIERAM.

Godna polecenia jest piosenka z filmu :Bruce Springsteen – "The Wrestler"


Mickey Rourke o "The Wrestler"


Podaje tutaj link do jeszcze jednego twardziela  -  weterana, który też wraca na ring wykonać swoją misję.

Jeśli prześledzicie historię życia Mickey Rourke to dowiecie się dlaczego jest to dla niego wyjątkowy film.