Ich chwała rodziła się w bólach na siłowni.

 

W branży kulturystycznej jest pełno osób, które ciężko trenują na swój sukces. Jednak z czołówki kulturystów na pewno można wskazać dwóch mistrzów, którzy stali się legendami ze względu na swoją determinację i poświęcenie oddane treningowi, tymi osobami są Tom Platz oraz Dorian Yates.
 
Tom Platz, przezwisko "Quadzilla" lub "The Quadfather" ze względu na niesamowicie rozbudowane nogi. Jego trening, to brutalna walka w ciężarami. "Wszystko albo nic" - te słowa narzucają nam się, gdy widzimy jak Platz trenował w swoich szczytowych momentach kariery.
 

 
Nawet korzystał z hipnozy, aby jeszcze lepiej przygotować się do treningi:
 

 
Grubo po karierze Tom Platz nadal potrafi katować już nie siebie, ale swoich podopiecznych:
 

 

Tom_Platz.jpg

 
 
Dorian Yates, to drugi kulturysta z absolutnie unikatowym treningiem "Heavy Duty". Filozofia tego systemu treningowego, to po prostu krew i flaki - "Blood & Guts". Jak sam wspomina w wywiadach w latach 90-tych był najciężej trenującym zawodnikiem na scenie Pro, dlatego sięgnął po 6 tytułów Mr.Olympia. Trening Dorian'a był bardzo krótki z mała liczbą serii właściwych po 1-2 serie na daną partię, to wymuszało na nim dawanie z siebie w każdym powtórzeniu "wszystkiego co ma", oto jak to wyglądało:
 

 

Dorian_Yates.jpg