Dzisiaj poznamy Dominika z małej miejscowości Roczyny, który mimo iż, od niedawna trenuje sporty siłowe, to już zapisał na swoim koncie pierwsze znaczące sukcesy.

 

"Odkrywamy talenty" to projekt w którym chcemy Wam drodzy internauci przybliżyć sylwetki pasjonatów wszelkich sportów siłowych. Będą to osoby nieznane, które jednak dzięki ciężkiej pracy, uporowi i talentowi stali się wspaniałymi atletami. Chcemy też Wam pokazać, że zdrowy tryb życia i mocny trening przynoszą coś więcej niż tylko satysfakcję.

 

 

Dominik_Miskow.jpg

 
1. Witam, proszę na początku przedstawić się naszym czytelnikom? 
Dzień dobry, nazywam się Dominik Miśków, na początku chciałbym podziękować MaserTiger'owi za możliwość zaprezentowania się na portalu sportowiec.org. Pochodzę z Roczyn, niewielkiej miejscowości koło Andrychowa, właśnie skończyłem tamtejsze LO i mam zamiar rozpocząć studia na AGH. W tym roku kończę 19 lat i od prawie trzech lat trenuję wyciskanie sztangi na ławce leżąc, ważę 72kg. Mój oficjalny rekord to 129.5 kg, ustanowiony w 2011 roku.
 
 
2. Czy pamiętasz, jak zaczęła się Twoja przygoda ze sportami siłowymi? Czy wcześniej trenowałeś jakieś inne dyscypliny? 
Wyciskanie sztangi leżąc jest de facto moim pierwszym kontaktem ze sportem (nie licząc w-f’ów i krótkiego okresu nauki jazdy konnej). W ten sport wciągnął mnie kolega z gimnazjum, stwierdziliśmy, ze fajnie byłoby troszkę „przypakować” – zapisaliśmy się na siłownie w Andrychowskim LO. Na początku planowaliśmy raczej niezbyt intensywny trening ogólnorozwojowy, ale, że na siłowni wszyscy wtedy ćwiczyli pod wycisk to my też zaczęliśmy. Dość szybko, głównie za sprawą naszego trenera, wkręciliśmy się w ten sport – teraz nie wyobrażam sobie tygodnia bez sztangi.
 
 
3. Wygrałeś VI Powiatowe Wadowickie zawody Szkół Ponadgimnazjalnych w wyciskaniu leżąc. Powiedz co wtedy czułeś, co oznacza dla Ciebie ten tytuł?
Zaczynając trening nawet nie marzyłem o zwycięstwie w jakichkolwiek zawodach, gdy w tamtym roku zająłem trzecie miejsce i mistrzostwo znacznie się do mnie przybliżyło bardzo zmotywowałem się do pracy. Tytuł mistrza i "życiówka" 129,5, jest dla mnie wart bardzo dużo, właśnie dlatego, że jest owocem ciężkiej pracy – nie umiem doceniać rzeczy, które przychodzą mi łatwo.
 
 
4. Jak myślisz siła mięśniowa bardziej determinowana jest przez odpowiedni trening, dietę, suplementację, czy w największym stopniu zależy to od genetyki?
Moim zdaniem ważne są wszystkie te składniki, przy czym bez suplementacji i genetyki można dojść do całkiem dobrej formy, ale bez treningu i diety nie zdziała się nic. Wydaje mi się, że ważny jest jeszcze jeden czynnik – nastawienie psychiczne, jeśli odpowiednio się zmotywuję jestem w stanie dołożyć do sztangi kilka kilogramów w przeciągu 2-3 dni, nie mając motywacji trudno mi zwiększać ciężar po 0,5kg tygodniowo.
 
 
Dominik_i_maslanka.jpg5. Czy stosujesz jakąś specjalistyczną dietę i suplementację? 
Rygorystycznej diety nie udało mi się wprowadzić, nie liczę gramów białka ani nic podobnego, aczkolwiek staram się jeść systematycznie i zwracam uwagę na to co jem. Moja dieta opiera się głównie na maślance, białym serze i surowych jajach, nie licząc obiadów, których nie jestem w stanie kontrolować. Suplementacja też raczej skromna – ot trochę witamin, minerałów i od czasu do czasu jabłuszko (kreatyna).
 
 
6. Czy masz jakiś specjalny sposób motywowania się, tuż przed podejściem do wycisku na zawodach. O czym wtedy myślisz?
Podchodząc do sztangi nie myślę, że „fajnie byłoby gdybym wycisnął” tylko „muszę wycisnąć”. Podczas treningu nieraz przejdzie mi przez głowę myśl „nie dam rady”, na zawodach jest inaczej, na zawodach musi się udać.
 
 
7. Oprócz sportów siłowych, masz jeszcze jakieś hobby?
Kiedyś jeździłem troszkę konno, ale od dłuższego czasu nie miałem okazji być w siodle. Ostatnio wciągnąłem się w ASG – biegamy po lasach z kolegami strzelając do siebie z replik karabinów, ostatnio byłem nawet na zlocie maniaków pod Warszawą.
 
 
8. Czy masz jakieś marzenie związane ze sportami siłowymi, które chciałbyś spełnić?
Moim marzeniem jest nigdy nie przestać ćwiczyć, a będąc na emeryturze ciągle pobijać swoje rekordy. A tak na najbliższy czas – Otwarte Mistrzostwa Wadowic i Liga Akademicka, może uda się wywalczyć miejsce na podium.
 
 
9. Jaki jest Twój stosunek do środków dopingujących?
Nie winię sportowców za branie dopingu, w zawodowym sporcie nie da się nadążyć za konkurencją nie stosując wspomagaczy, ale głupotą dla mnie jest stosowanie dopingu przez amatorów, przecież sport amatorski ma być zdrowy, poza tym sukces osiągnięty nieuczciwie już tak nie cieszy.
 

10. Wg. Ciebie jakie najczęstsze błędy popełniają młodzi, niedoświadczeni bywalcy siłowni? 
To pytanie chyba nie powinno być skierowane do mnie, ćwiczę przecież tylko trzy lata, posiadam znikome doświadczenie i ciągle popełniam sporo błędów. Co nieco jednak zauważyłem (głównie na sobie): najgorszy jest chyba brak systematyczności w treningach, nieodpowiednia dieta - też bardzo szkodzi, częste są także błędy w technice wykonywanych ćwiczeń.
 
 
11. Rozpisz swój typowy trening siłowy na klatkę piersiową:
 
Bardzo często zmieniałem treningi, więc żadnego nie mogę nazwać typowym, najlepsze efekty przynosiły te dwa:
 
 
Trening I. 
 
Wyciskanie na płaskiej ławce - 2 serie – 3 powtórzenia.
 
Połówki górne – 2 serie – 3 powtórzenia.
 
Wyciskanie na skosie w gorę – 2 serie – 6-8 powtórzenia.
 
 
Trening II.
 
Wyciskanie na ławce płaskiej – 6 serii piramidalnych od 6 w pierwszej do 1 w ostatniej serii.
 
Połówki górne – 2 serie – 3 powtórzenia.
 
Serie negatywne – 2 serie – 1-2 powtórzenia.
 
Dominik_Miskow_2011.jpg
 
Dominik_Miskow_poza.jpg
 
Dominik_Miskow_bicepsy_przodem2.jpg
 
Dominik_Miskow_wyciskanie_lezac.jpg
 
Dominik_Miskowk_silownia.jpg