Relacja z mojego startu w zawodach.

 

Kto śledził mój dziennik treningowy wie, że po przebytych kontuzjach od października zacząłem przygotowywać się do startu w wyciskaniu leżąc. Wybrałem formułę EQ, czyli wyciskanie w „koszuli”. Początki nie były łatwe, bo opanować koszulę wcale nie jest łatwo ale jakoś się udało. 
 
Zawody
 
W dniach 11-12 grudnia 2015 roku w Łodzi odbyły się Mistrzostwa Europy federacji WPA. Startowało w nich ponad 300 zawodników głównie z Polski oraz Ukrainy, więc dla mnie były to zawody międzynarodowe. Do Łodzi przyjechałem już w czwartek (10.12) na ważenie. Waga pokazała 84.8kg co było dla mnie zaskoczeniem. Nie spodziewałem się aż tak niskiej wagi. Mój start był wyznaczony na sobotę (12.12) na godzinę 11.00. Jak to bywa na zawodach rozgrzewkę rozpocząłem o godzinie 10.15. (niżej opisze jak wyglądała).
 
Pierwsze podejście jakie podałem już na ważeniu to 165kg. Wyszedłem na pomost i dość pewnie je zaliczyłem 3.0 jednogłośną decyzją sędziów. Na drugie podejście planowałem asygnować 175kg jednak trener nalegał na 172.5kg. Takie było drugie podejście. Ku mojemu zdziwieniu szło dość ciężko i sędziowie to zauważyli. Ciężar wycisnąłem ale bój został spalony głosem sędziów 2.1. Nie mogłem odprostować prawej ręki i to najprawdopodobniej było przyczyną spalonego boju. W trzecim podejściu starałem się poprawić na ciężarze 172.5kg. Jednak ta próba była kompletnie nieudana, nie dałem rady.
 
165kg przy wadze 84.8kg w kategorii do 90kg w juniorach oraz open amator (z testami antydopingowymi) dało mi 1 miejsce. Wynik i zdobyte medale cieszą, ciężar troszkę mniej. Jednak były to moje pierwsze zawody w koszuli i teraz po odpoczynku będę musiał wrócić na salę treningową i poprawić główne docisk i siłę w tricepsach.
 

 
 
Jak wyglądał “trening” na zawodach?
- rozgrzewka stacjonarna 
- wyciskanie Raw
20x20
40x8
60x8
80x5
100x1
 
- Serie w koszuli 
130x2
150x1 do 6cm (nie zdążyłem wykonać zawody rozpoczęły się 9 min. przed planem)
 
Pierwsze podejście 165kg zaliczone 3.0
Drugie podejście 172.5kg nie zaliczone 2.1
Trzecie podejście 172.5kg nie zaliczone 3.0
 
Więcej moich zmagać ze sztangą po tym linkiem.
 
Ból jest stanem przejściowym. Duma pozostaje na zawsze.