Lee Haney (ur. 11 listopada 1959), to jeden z najbardziej utytułowanych zawodników w historii kulturystyki, ośmiokrotny Mr. Olympia w latach 1984-1991. Słynący z ponadczasowych pleców, które na początku jego kariery wcale nie były imponujące.

 

Oto plan treningowy, który uczynił z jego placów mocny punkt. 
 
Lee Haney, zanim znalazł właściwy trening pleców dla siebie, próbował rożnych rozpisek. Inspiracją dla niego były treningi Dorian'a Yates'a i Bertil'a Fox'a, którzy słynęli z dużych mięśni pleców (zwłaszcza ten pierwszy), jednak to nie dawało mu efektów. Próbował też treningów z ciężarowcami, ale to też nie było dobre rozwiązanie. Lee doszedł do wniosku, że nie może wzorować się na treningach kulturystów, którzy mają lepszą genetykę do budowania tylnej części ciała od niego, trzeba użyć rozumu i dobrać odpowiednie ćwiczenia pod siebie. 
 
Po długich eksperymentach w końcu znalazł odpowiedni program treningowy pod swoje plecy. Była to kompilacja ćwiczeń, kształtujących i masowych, które atakowały mięśnie pleców pod różnymi kątami. Centralnym ćwiczeniem w jego planie było wiosłowanie ze sztangą, które dawało największą masę i gęstość. Kładł nacisk na rozciąganie pleców po każdych dwóch seriach, aby wydłużyć najszersze grzbietu w kierunku pasa. 
 
Pierwszym ćwiczeniem na plecy Haney'a, było ściągania górnego drążka do klatki piersiowej, miało to rozgrzać oraz wydłużyć najszersze grzbietu i wyrobić środkową część pleców. Dlaczego ściąganie do klatki, a nie do szyi z tyłu? Ponieważ ściąganie drążka z przodu angażuje więcej mięśni. Jest to ćwiczenie jakościowe na kształt pleców.
 
Następnym ćwiczeniem było wiosłowanie ze sztangą, które służyło do budowania masy pleców, szczególnie na ich środku. Lee robił to ćwiczenie dość nie typowo, ponieważ brzuch opierał o uda, aby zdjąć obciążenie z lędźwi. Duże pochylenie tułowia (kąt prosty) dawało mu lepsze zaangażowanie dolnych części mięśnia najszerszego i to był główny sekret tego ćwiczenia. Powtórzenia robił dynamiczne, wolno opuszczał i wybuchowym ruchem podciągał. Pod takim kątem wiosłowanie ćwiczyli: Robbie Robinson, Franco Columbu, Ronnie Coleman, Phil Heath.
 
Kolejne ćwiczenie, to przyciąganie dolnego wyciągu w siadzie w wąskim chwycie. Ruch na jakość mięśnia. Robimy rytmiczne powtórzenia, mocno pochylamy tułów do przodu, rozciągając plecy.
 
Lee_Haney5.jpg
 
Wiosłowanie półsztangą, to na zakończenie treningu. Pozycja, brzuch oparty o uda, aby odciążyć lędźwie i aby "dostać" się do dolnych części mięśnia najszerszego. Robimy ruch dynamiczny przyciągania i wolny opuszczania. Ćwiczenie kształtujące masę.
 
Lee_Haney6.jpg
 
Ćwiczenia Lee Haney na mięśnie pleców można podzielić na kształtujące (rytmiczne), czyli ściąganie górnego wyciągu do klatki piersiowej i przyciąganie dolnego wyciągu w siadzie w wąskim chwycie oraz "masujące" (eksplozywne). czyli wiosłowanie w opadzie tułowia ze sztangą i wiosłowanie półsztanga. Zalecał robić na zmianę ćwiczenia kształtujące, po którym następowało ćwiczenie na masę.
 
Lee zaleca robić do 4 serii w ćwiczeniu i po 8-10 powtórzeń w serii.
 
Trening Lee Haney na plecy:
- Ściąganie górnego wyciągu do klatki piersiowej
- Wiosłowanie ze sztanga nachwytem
- Przyciąganie dolnego wyciągu w siadzie w wąskim uchwycie
- Wiosłowanie półsztangą
 
Lee_Haney1.jpg
 
Lee_Haney9.jpg
 
Lee_Haney2.jpg
 
Lee_Haney8.jpg