Tylko niewielu entuzjastów fitness i kulturystyki, to weganie, którzy konsumują tylko jedzenie, którego źródłem są orzechy, ziarna, zborze, owoce i warzywa. Większość z nich jest również lakto-wegetarianami ( konsumują produkty wegan i produkty mleczne) albo lakto-owo-wegetarianie (którzy konsumują to samo jedzenie co lakto-wegetarianie, plus jajka). Na pozór nie jest to dieta, którą można rozbudować swoja muskulaturę, jednak jak się okazuje niektóre gwiazdy kulturystyki byli właśnie wegetarianami.








Nie chce mi się wierzyć żeby można było mieć taką sylwetkę bez steków czy filetów. No bez jaj!
Poza tym te wszystkie "wegi" nie są takimi cudownymi dietami jak się je reklamuje,
To byli genetycy, im od byle czego rosły mięśnie.
Żwykła amerykańska ściema.
"Bez jaj" - jednak jaja to podstawa (główne źródło podtrzymania życia). Były czasy, że jadłem 30 jaj dziennie, teraz jem ok.15 całych dziennie.
Komponowanie posiłków wegetariańskich jest bardziej skomplikowane dla kulturysty. Idę łatwiejszą drogą i w miarę możliwości jem różne rodzaje mięs.
Panie Janie, jestem pod wrażeniem ile mógł Pan konsumować, mi pewnie po kilku miesiącach by się przejadły. W jakiej postaci Pan spożywał jajka?
Obecnie jem gotowane. Gdy wyruszam w trasę piekę coś w rodzaju placka (omleta) z dużą ilością całych jaj z mąką pszenną lub płatkami owsianymi. Prawie rok temu upiekłem ze zmielonym w młynku suchym ryżem (dodałem pieprzu i kakao), ryż pozostał suchy a resztę wypieku zjem do 10 lutego - trzyma się świetnie i nie "ciągnie wilgoci - suchy i twardy jak kamień, blacha była duża i ma on grubość ok. 0,5cm.