Nowy cykl krótkich porad, co i jak należy zrobić dobrze w naszym codziennym treningu i diecie.

 

Blitzkrieg Tricepsów: dzięki temu super szybkiemu i super intensywnemu programowi, ilość czasu poświeconą na treningi tricepsów ograniczysz do niezbędnego minimum, a jednocześnie będziesz je pobudzał bardzo silnie. Po takiej sesji wasze tricepsy będą was palić jak diabli i boleć przez kolejne trzy dni. Następnym razem, gdy będziesz trenował tricepsy, spróbuj wykonać triserię, składającą się z wyciskań ze sztangą w wąskim uchwycie, wyciskań francuskich ze sztangą z łamanym gryfem leżąc oraz ściągań linek na tricepsy stojąc. Zaczynasz od 10 powtórzeń wyciskań ze sztangą w wąskim uchwycie, potem natychmiast przechodzisz do wyciskań francuskich- znowu 10 powtórzeń, a po nich biegniesz do wyciągu i robisz 10 ściagnięć. Każdorazowo przy dochodzeniu do końca ściągania skup się na maksymalnym pobudzaniu tricepsów.  To była dopiero pierwsza triseria treningowa! Jeśli z tej mąki ma być chleb, to będziesz musiał dorzucić do tego jeszcze dwie takie triserie. Trzy serie dadzą ci kompletny trening tricepsów. Co do stosowanego obciążenia, będziesz musiał je określić samodzielnie. Nie może być zbyt niskie, ale też nie przesadzaj z jego nadmiernym powiększaniem. Gdy już ustalisz wysokość obciążenia, twoje tricepsy odczują każdy jego gram!

 
Metoda Wstępnego Zmęczenia Mięśni: dzięki wstępnemu zmęczeniu mięśni kulturysta jest w stanie w krótszym czasie zmusić mięsień do jeszcze bardziej intensywnej pracy. Dodatkowym pozytywem stosowania takiego podejścia jest znaczne obniżenie ryzyka urazu.
 
Jak to zrobić na przykładzie barków? Najpierw robimy ćwiczenie izolujące - jednostanowe np. wznosy boczne ze sztangielkami, dochodząc w nim do pierwszego załamania mięśni i dopiero po nim natychmiast wykonujemy ćwiczenie podstawowe - wielostawowe np. wyciskanie za karku. Oczywiście do wyciskania stosujemy znacznie mniejsze obciążenie, niż zwykle, gdyż nasze barki są już bardzo zmęczone po wznosach bocznych. Dzięki temu uzyskujemy skuteczne przeciążenie mięśni- mięśnie po takiej serii są maksymalnie napompowane i błagają o litość, a nasze stawy barkowe nie są narażone na kontuzję, tak jak ma to miejsce przy standardowych wyciskaniach za karku z dużymi obciążeniami.
 
Wyciskania Arnolda: To kultowe już ćwiczenie, zaczynamy od ustawienia sztangielek przy barkach, palcami do wewnątrz. Z tej pozycji wyciskamy w górę, jednocześnie obracając dłonie o 180 stopni. Kończymy ruch bez zablokowania rąk w łokciach. Po zakończeniu ruchu dłonie powinny być skierowane wierzchem do wewnątrz. 2 – 3 serie po 6- 8 powtórzeń powinny wystarczyć. Wypróbuj to ćwiczenie a z pewnością doświadczysz i dostarczysz zupełnie nowych bodźców do dalszego rozwoju barków, niż bazując tylko przy standardowym wyciskaniu sztangielek na obręcz barkową. 
 
Arnold_trening_na_barki.jpg
 
 
DOPÓKI WALCZYSZ JESTEŚ ZWYCIĘZCĄ!
Niech będzie z Wami siła i honor!