Jean-Claude Van Damme (ur. 1960 roku) to jeden z moich idoli z czasów dzieciństwa na równi stawiany obok Arnold'a Schwarzenegger'a i Sylvester'a Stallone'a.

 

Jean-Claude od najmłodszych lat uprawiał sport zaczął od karate, taekwondo, boksu tajskiego, a później zainteresował się kulturystyką, czego zwieńczeniem był tytuł Mister Belgii w 1978 roku. Jako kulturysta ważył około 85 kg przy wzroście 173 cm, na ławeczce wyciskał podobno 166 kg, jego bicepsy w szczycie formy mierzyły ok. 45 cm, a klatka piersiowa ok.125 cm.
 
JeanClaude_Van_Damme10.jpg
 
Pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłem go w filmie "Lwie serce" ("Lionheart") z 1990 roku, jego muskularna sylwetka zrobiła na mnie ogromne wrażenie i zapragnąłem mieć kiedyś takie atletyczne ciało. 
 
JeanClaude_Van_Damme1.jpg
 
Później był kultowy "Kickboxer" i scena z bambusem:
 

 
oraz niskobudżetowy "Krwawy sport" w tych filmach Jean-Claude Van Damme prezentował świetną sylwetkę, nie przeładowaną mięśniami, ale proporcjonalną i estetyczną, taką godną prawdziwego idola.
 
JeanClaude_Van_Damme4.jpg
 
Później oczywiście były inne znakomite filmy z jego udziałem, gdzie pokazywał swoje nabite mięśnie i super sprawność, jak "Uciec, ale dokąd?", "Uliczny wojownik", "Quest", "Uniwersalny żołnierz" czy "Nieuchwytny cel".
 
Mija już wiele lat odkąd śledzę jego karierę filmową oraz formę i chociaż wiosen przybywa Jean'owi, to nadal prezentuje godna formę, mimo już 54 lat na karku. 
 
 JeanClaude_Van_Damme5.jpg
 
JeanClaude_Van_Damme6.jpg
 
JeanClaude_Van_Damme8.jpg
 
JeanClaude_Van_Damme9.jpg
 
Nawet potrafi zatańczyć, tak jak w najlepszych latach:
 

 
Zagorzali fani Jean-Claude Van Damme powinni być zadowoleni z faktu, że w 2016 roku wyjdzie prawdopodobnie na DVD "Kickboxer", będzie to remake znakomitego filmu z 1989 roku, który dał przepustkę młodemu belgowi do światowej kariery.