Pasja, czyli najważniejsza rzecz, która pcha do przodu.

 

Kulturystyka, to taki sport, który uczy m.in: samodyscypliny, wytrwałości, powtarzalności, dokładności i długo można było tak wymieniać. W kulturystyce bardzo często swoje maksymalne możliwości osiąga się już w kategorii masters, będąc już po 40 - stce, a formę godną podziwu można utrzymywać na długie lat, nawet mając już 60, czy 70 lat. Jednak, aby tak się stało,, to oprócz wymienionych powyższych cech, trzeba mieć tą najważniejszą - pasję. Pasję, która pcha Cię ciągle do przodu i nie pozwala odetchnąć. Pasję, dzięki której wstajesz rano i mówisz sobie - "jestem z siebie zadowolony". Pasję, którą Arnold bardzo często nazywa zwrotem "hungry" - "I'm still hungry". I taki właśnie musisz być, aby mieć sylwetkę, taką jak wymieni weterani kulturystyki, oni właśnie mają ten "głód".
 
 
63 lata:
 
zawodnik.jpg
 
 
Robby Robinson, 70 lat:
 
Robby_Robinson.jpg
 

 
 
 Lou Ferrigno, 63 lata:
 
Lou_Ferrigno.jpg
 
 
Joe Solinski, 53 lata:
 
Joe_Solinski.jpg