Bardzo przydatne ćwiczenie, wymyślone przez Vince Gironda.

 

Pytanie: 

Cześć, mam pytanie dotyczące treningów moich bicepsów. Zdaję sobie sprawę, że jednym z najbardziej skutecznych ćwiczeń polecanym przez każdego, jest uginanie przedramion ze sztangą. I właśnie to ćwiczenie jest podstawą mojego treningu. Jednak mam problem z dodaniem centymetrów do obwodu ramion, mimo iż w tym ćwiczeniu zakładam ciężar dwa razy większy, niż moi kumple w siłowni, a i tak moje bicepsy nie rozwijają się tak dobrze jak ich. Co mam robić?

 
 
Odpowiedź:
Mówisz, że używasz dwa razy większego ciężaru, niż twoi znajomi z siłowni, prawdopodobnie twoją bolączką jest sposób podnoszenia obciążenia. A oto na czym rzecz polega. Zazwyczaj bywalcy siłowni za bardzo wieżą w swoje siły i trenują często z przeładowanym obciążeniem co powoduje, że ich technika w danym ćwiczeniu bardzo cierpi. Kiedy jestem na siłowni widzę chłopaków, którzy starają się po prostu przemieszczać ciężar z punktu A do punktu B i z powrotem, wykorzystując w dużym stopniu moment bezwładności, przerzucając tylko ciężar. Bardzo często widzę to właśnie przy uginaniu przedramion ze sztangą stoją. Jeśli chcesz zbudować duże mięśnie, musisz być kulturystą i trenować, a nie osobą, która tylko podnosi ciężar.
 
Czy kiedykolwiek zauważyłeś, że wielu sztanglistów na Olimpiadzie nie jest aż tak rozwiniętych jak większość kulturystów? Bez wątpienia dźwigają duże ciężary, ale robią to poprzez używanie pędu i techniki. Jeśli zależy ci na sylwetce, musisz wyeliminować moment bezładności.
 
Pamiętam, czytając jedną z książek Arnold'a Schwarzenegger'a jak wspomina, iż dużo mniejsi od niego chłopaki pytali go, dlaczego używa 15 kilogramowej sztangi do treningu bicepsów, kiedy oni dużo mniejsi ładują na sztangę 25 kg. Widzisz, Arnold poruszał sztangą bardzo powoli, przez cały czas mając napięte mięśnie i wczuwając się w ich pracę. Wiedział, że musi trenować, a nie przerzucać ciężarem. I dlatego tym sposobem min. Arnold dorobił się takich ponadczasowych bicepsów.
 
Wróćmy jednak do twojego problemu. Pozwól, że wyjawię ci moje sprawdzone ćwiczenie na biceps, wymyślone przez mojego idola: Vince'a Gironda, czyli kulturystycznego "Iron Guru". To ćwiczenie nazywa się Drag Curl. Obiecuję Ci, że po dłuższym jego zastosowaniu twoje bicepsy zaczną rozrywać rękawki od T-shirt'a! Drag Curl to znaczna modyfikacja popularnego Biceps Curls (uginanie przedramion ze sztangą/sztangielkami). Pozwala ono na całkowite wyłączenie przedramion z pracy i bardzo dobrą izolację bicepsa. Ponadto mięsień dwugłowy ramienia pracuje pod niespotykanym w porównaniu z innymi ćwiczeniami na tą partię kącie, co daje nowe, odmienne bodźce do wzrostu. Pamiętaj, że w tym ćwiczeniu chodzi o napięcie mięśniowe, więc zmniejsz obciążenie o 50%, ponieważ każde powtórzenie powinno trwać 6 sekund. Uwierz mi, to prawdziwa męczarnia dla twoich baniaków. Nie będę się rozpisywał jak wygląda to ćwiczenie, najlepiej jak obejrzycie sobie ten filmik:
 

 
 
Zostaw swoje ego na zewnątrz. W siłowni myśl o dużych bicepsach, a na pewno tak się stanie.