Masa czy klasa?

 

Już dawno rozgorzała dyskusja nad wyglądem współczesnych kulturystów, którzy rywalizują ze sobą na najlepszych konkursach na świecie. Chodzi w głównej mierze o zawodowców z IFBB, których sylwetki coraz bardziej nie podobają publiczności, gdyż mają posiadają oni za dużą masę mięśniowa. W głównej mierze za ten stan rzeczy można obarczyć nadużywanie środków SAA, dzięki którym kulturyści mogą budować większe i twardsze mięśnie i osiągać bardziej "dociętą" sylwetkę. Oczywiście dojście do takiego wyglądu jest okupione ciężką wieloletnią praca i nikt im tego nie odmawia, jednak często wygląd tych ogromnych zawodników jest okupiony zniekształceniem, czy przerostem niektórych części ciała co zaburza harmonię i proporcję sylwetki.
 
dobrzy_kulturysci2.jpg
 
Drugą przyczyną tego co się dzieje w kulturystyce mają sędziowie, którzy często promują sylwetki z ogromną masą mięśniową, mówiąc tym samym, co tak naprawdę liczy się w wygranej. Głos w tej sprawie zabrał sam Arnold Schwarzenegger na Arnold Classic 2015, gdzie skrytykował mocno dzisiejsze podejście do sędziowania na zawodach. Zwrócił uwagę, że startujący kulturyści mają za dużo masy mięśniowej, czego niewątpliwym efektem są wystające brzuchy, których wygląd mocno odstrasza widzów, a co dopiero postronnych ludzi, chcących zobaczyć dobrze umięśnionych facetów. 
 
Coraz mniej jest sylwetek w kształcie V  oraz mogących zrobić "próżnię" czyli wciągnąć brzuch, aby wydawała się na jeszcze mniejszą i kulturystów, którzy wyglądają jak Steve Reeves - po prostu przyziemnych i proporcjonalnych, aby widząc takiego Steve'a na plaży, każdy mógł powiedzieć - ja też chcę tak wyglądać!
 
zawodnicy12.jpg
 
Całość wystąpienia Arnod'a, możecie oglądać tutaj:
 

 
Tłumaczenie:
 
Oczywiście są współcześni kulturyści PRO, którzy posiadają proporcję i symetrię oraz nie tak dużą masę mięśniową jak na dzisiejsze standardy, to i tak jest to "kropla w morzu" i jeśli ocenianie się nie zmieni, to ta garstka kulturystów będzie musiała pójść w kierunku dzisiejszego panującego nurtu.
 
dobrzy_kulturysci.jpg
 
Jest jeszcze coraz bardziej popularniejsza "męska sylwetka", która na pewno "uczłowiecza" kulturystykę, gdyż tam liczy się symetria, proporcje i estetyka i to na pewno podoba się publiczności.
 
zawodnicy8.jpg
 
Bardzo ciekawą osoba, która reprezentuje ideę oldschoolowej sylwetki ze "złotej ery kulturystyki" jest Owen Powell, który posiada wszystko czego potrzebuje dzisiejsza kulturystyka, aby była dobrze odbierana przez dużą grupę ludzi - kibiców i osób nie tak bardzo zaangażowanych w ten sport.
 

 
 
 zawodnicy9.jpg
 
Więc dokąd chcecie, aby zmierzała dzisiejsza kulturystyka? Czy do wielkiej masy? - czy do kształtów niczym z najlepszych lat z tzw. "złotej ery kulturystyki", gdzie panowała symetria, proporcje, estetyka i harmonia ciała?