czyli amerykański zaciąg we Wrocławiu.

Alea iacta est- słowa te wypowiedział Julisz Cezar, przekraczając Rubikon i rozpoczynając wojnę o Cesarstwo. W naszej futbolowej rzeczywistości wojny nikt nikomu nie wypowiedział, o czym niektórzy chyba zapomnieli. Natomiast podobnie jak w styczniu 49 r p.n.e. tak i w styczniu 2010 podjęte decyzje mają moc wiążącą, są ostateczne i nieodwołalne. Trudno wskazać moment zażegnania sporu, trudno przewidzieć kiedy strony dojdą do konstruktywnego kompromisu- na pewno ten wskazany przez Lowella Husseya o tym, by The Crew grało "obok" formalnych rozgrywek jest niebezpieczny i niepotrzebny w kontekście rozwoju ligi. Gdy bitewny kurz wciąż unosi się w powietrzu, lokalny rywal Załogi, Devils Wrocław wykorzystuje w pełni przysługujące im prawa i ściąga do stolicy Dolnego Śląska doświadczonego trenera i dwóch graczy- wszystko Made in USA.

Podmuch świeżego powietrza czy powtórka z rozrywki...

Przed rokiem, gdy Devils przygotowywali się nie tylko do rodzimych rozgrywek, ale również do europejskiego debiutu w EFAF CC, Artur Guzik  powierzył funkcję pierwszego trenera greckiemu szkoleniowcowi Dimosowi Spiripoulosowi. Zastąpił on na tym stanowisku Jasona Blasco- nomen omen Blasco na koniec zastąpił Spiripoulosa. Do obcokrajowca jako asystenci zostali dokooptowani Polacy z Wojciechem Grzybkiem na czele. Wyniki osiągnięte przez Devils, przynajmniej liczone bezwzględnie, nie były satysfakcjonujące. Porażki w EFAF CC- trzeba przyznać, że Diabły miały znacznie bardziej wymagających przeciwników w grupie aniżeli Seahawks- a także brak awansu do półfinałów PLFA co zrozumiałe wymusiły zmiany przed tegorocznymi rozgrywkami. Poprzedni sezon, jak przekonują zawodnicy, nie był jednak okresem straconym.

Wprowadzone zmiany, szczególnie w formacji ataku, sprawiły, że Diabły przestały się kojarzyć z biegami Różyckiego. Zastosowanie spread offense przez Spiripoulosa było strzałem w dziesiątkę. Wręcz idealnie dopasowano nową taktykę do potencjału zawodników, w szczególności rozgrywających Szuszkiewicza i Wydrowskiego. Duet quarterbacków Devils zdobył 882 jardy podaniami co dało ... pierwsze miejsce w statystyce po rundzie zasadniczej!  Devils wyprzedzili takie tuzy gry podaniowej jak Seahawks, The Crew czy mistrzowskich Górników.

"Bez entuzjazmu nie możesz osiągnąć sukcesu"

To nie jest bynajmniej slogan z bijącej rekordy popularności książki do biznesu, a zdanie z wywiadu Kennetha Skipa Poole, nowego szkoleniowca Devils Wrocław- polecam króciutką lekturę. Dossier Amerykanina jest, jak na nasze warunki imponujące. Zwrócę uwagę na liczby bezwzględne- jakże ważne w tym roku dla wrocławian. Mianowicie w ciągu dwóch lat sprawowania funkcji głównego trenera Poole z  zespołem Chattanooga Steam zwyciężał aż 39 razy i tylko w 8 spotkaniach musiał uznać wyższość rywali. Co oprócz zwycięstw ma zagwarantować Skip Poole? Po wywiadzie można wnioskować, że zamierza we Wrocławiu zmienić wiele. Będzie się trzymał swojej (czyt. wypróbowanej przez lata) filozofii futbolu opartej na:

1. Keep it simple- Diabły czeka zatem okres wytężonej pracy nad podstawami, które dla amerykanina są bardzo ważne.

2. Perfection-  20 interception, sporo niecelnych podań itd. zatem jest co poprawiać.

3. Being Physical- tego akurat Diabłom nie brakuje.

4. Domination- hmm ktoś już we Wrocławiu zapowiadal dominację?!

 

Dwóch Amerykanów w składzie i tylko jeden na boisku- można?!

Oprócz doświadczonego i posiadającego sukcesy trenera w samolocie będą siedzieć jeszcze dwaj zawodnicy- Christopher Paden Harris oraz Jeff Philips. Przyglądnijmy się statystykom z zeszłego, jakże udanego sezonu dla zespołu obu panów (Chattanooga Steam). Paden Harris nominalnie występuje na pozycji fullbacka. Liczby, którymi może się pochwalić w ofensywie niewiele mówią ( 1 próba i 3 zdobyte jardy w całym sezonie!). Na ich podstawie trudno określić jak spisywał się jako blokujący i torujący drogę dla running backa. Łatwiej natomiast określić jego przydatność w formacji obronnej, w której odgrywał jedną z  kluczowych ról. 63 tackles w tym 4 zakończone powaleniem rozgrywającego są wskazówką w jakiej formacji Paden zagra we Wrocławiu.

Jeff Phillips to wysoki i dobrze zbudowany running back. Po ubiegłorocznym sezonie na piątym miejscu w ilości prób, natomiast na pierwszym (i to z dużą przewagą) w ilości zdobytych jardów w jednej akcji (12.7 ypp). Trzy zdobyte przyłożenia nie zachwycają, ale od przebijania się do endzone przeciwnika w Devils są Tarczyński i powracający Różycki. Podejrzewam, że głównym zaadaniem Phillipsa będzie ciągnięcie gry na swojej połowie i w środkowej strefie boiska. Nadaje się wręcz kapitalnie do taktyki stosowanej przed rokiem (spread offense) i zapewne nie raz odciąży grę podaniową szarpanymi biegami z shotgun formation. Charakteryzując Phillipsa nie można nie wspomnieć o jego wkładzie w formacjach specjalnych. Jako kick i punt returner zdobył 652 jardy. Szczególnie jego średnia po puntach rywala budzi respekt (40.3 na punt). Do tego aż trzykrotnie kończył punt return zdobyciem przyłożenia.

"Pewność siebie jest zaraźliwa, brak pewności także"

Wybór Devils, choć  zapewne głos decydujący miał sam Poole, który trenował obu graczy, wydaje się  uzasadniony. Wzmocnienia dotyczą bowiem każdej formacji. Dodatkowo zawodnicy będą pełnić rolę trenerów i przekazywać jakże bezcenną wiedzę polakom. Rok temu zaciąg dotyczył jedynie sztabu trenerskiego, w tym Guzik postanowił wzmocnić dodatkowo kadrę zawodniczą. Czy nowe w Devils okaże się lepsze niż stare przed rokiem? O tym przekonamy się dopiero w połowie lipca- bo połowa czerwca  dla Prezesa i całej organizacji Devils będzie znów porażką.

[poll id=78]

 

 

O nowy sztabie szkoleniowym, wzmocnienach w składzie i nadchodzącym sezonie specjalnie dla portalu sportowiec.org Artur Guzik, prezes Devils Wrocław

W poprzednim sezonie postawiłeś na sztab trenerski. W tym roku oddajesz zespół w ręce jednego człowieka?

Ależ ja również i w tym roku stawiam na sztab trenerski tyle, że inny i inaczej skonstruowany. Głównym trenerem i koordynatorem defensywy będzie Skip Poole- najważniejsza osoba w Devils w nadchodzącym sezonie. Asystentem HC i zarazem koordynatorem ofensywy i OL będzie Czarek Krajniak. Chcę, by Czarek docelowo w przyszłości objął stanowisko głównego trenera.

Kiedy to nastąpi?

Może 2011 roku, 2012 tego nie jestem w stanie określić. Na pewno w momencie kiedy będzie gotowy powierzę mu funkcję głównego trenera Devils Wrocław.

Wróćmy do przedstawiania sztabu. Kto obejmie kolejne formacje?

Kolejnymi asystentami trenera głównego w ofensywie będą Krzysiek Wydrowski (QB/WR), Jeff Phillips ( QB/WR/RB ), Paden Harris ( FB, RB ). W defensywie asystować będą Michał Rutkowski ( DL/LB ), Paden Harris ( LB ), Kamil Żółtaniecki ( DB ), Jeff Phillips ( DB ). Za drużyny specjalne również odpowiedzialni będą amerykanie (Harris i Phillips) natomiast za przygotowanie siłowe i motoryczne Przemek Cudak. To sztab Devils na PLFA 2010.

Kiedy trener Poole pojawi się w Polsce?

Trener Poole przylatuje dopiero 7 lutego. We Wrocławiu nie możemy się go już doczekać.

Poole dokona kosmetycznych zmian czy jego zadaniem jest zmiana całej filozofii szkolenia i gry w Devils?

O wszystkim zdecyduje sam Trener Poole. W dniu kiedy po raz pierwszy wejdzie na boisko weźmie na siebie pełną odpowiedzialnoścćza to jak będzie grała drużyna i jakie będzie osiągąć rezultaty w trakcie sezonu. Ma w tym obszarze moje pełne zaufanie. Wierzę w to i liczę na to, że zrobi wszystko tak jak należy i już od pierwszego spotkania z Husarią bedziemy niebezpieczni i skuteczni. To jego robota.

Zeszłoroczny terminarz był dla Was bardzo napięty. Nie wypadliście wówczas najlepiej. Czy zmiany w tym sezonie nie będą dla Devils równie bolesne. Macie tak dużą kadrę, by wręcz co tydzień rozgrywać spotkania?

Nie wypadliśmy najlepiej ? Playoff przegraliśmy w ostanim meczu. Mogliśmy zamiast Kozłów grać w półfinale więc i równie dobrze zdobyć Mistrzostwo Polski. Do tego ograliśmy Wicemistrzów Polski - Seahawks i Mistrzów Polski - Eagles. Zaliczylismy udział w europejskich pucharach zdobywając jako pierwsi w historii polskiego futbolu punkty na międzynarodowej arenie. WIęc ja bym nie mówił, że wypadliśmy nienajlepiej. Zwyczajnie sezon był bardzo wyrównany, a nam brakło pary w jego środku. Od listopada trenujemy na sali i siłowni więc o przygotowanie siłowe i kondycyjne jestem spokojny. W rosterze będzie spokojnie 50 osób, ale kadra meczowa może być na każde spotkanie ligowe inna bo w tym sezonie grać bedą tylko Ci, którzy na to zasłużą swoją ciężką pracą na treningach. Jesli trzeba będzie wyjdziemy na boisko w 25 i zagramy zawody taką ilością graczy. Nikt w tym roku nie założy uniformu meczowego jesli nie będzie gotów by wyjść na boisko i gryźć trawę

Po odejściu Szuszkiewicza pewnym rozgrywającym  jest Wydrowski?

Jestem przekonany, że ten sezon to będzie dobry sezon dla Krisa. Ufam mu, stawiam na niego i wiem, że ten chłopak pokaże w tym roku na co go stać. Do tego mamy jeszcze 2 całkiem nowych i młodych zawodników, których będziemy przyuczać do pozycji QB tak aby miec z nich pożytek w kolejnych sezonach.

Absencja Różyckiego rok temu mocno dała się Wam we znaki. Stąd zaciąg z zagranicy w postaci dwóch amerykanów?

Michał nie mógł grać w zeszłym sezonie z powodów zawodowych. Taki był układ i wszyscy go szanowaliśmy. W tym sezonie Michał już normalnie z nami trenuje więc będzie ponownie podstawowym graczem Devils. Pytanie tylko na jakiej pozycji ? Ja twierdzę, że "Róża" nadal jest jednym z najlepszych zawodników w Polsce więc tym bardziej cieszę się z jego powrotu na boisko na stałe a nie z doskoku jak to było w zeszłym sezonie.

Po jednej stronie Devils 2009, po drugiej Devils 2010. Możesz podać wyraźne różnice pomiędzy tymi dwoma drużynami, które przyniosą Wam zwycięstwa?

Nie wracam już do Devils 2009. Teraz liczy się tylko Devils 2010. Trenujemy, ciężko pracujemy a boisko zweryfikuje wszystko. Nie chcę nic mówić jak bedzie, bo potem słyszę, że się napinamy, że jesteśmy aroganccy, że zbyt pewni siebie i butni i takie tam inne bzdury. W tym roku będziemy po prostu wychodzili na boisko i grali !