Moje zmagania z ciężarami w decydującej fazie przygotowań.

 

Witajcie po dłuższej przerwie. Na samym wstępie chciałem zaznaczyć, że na dobre przeniosłem się do niższej kategorii wagowej 83kg. 
 
Na co dzień ważę 83,6 kg a wiec limit wagi jest już prawie zrobiony. Z taką masą ciała dźwiga się trochę inaczej niż ważąc 88 – 91 kg. Powoli przestawiam się do takiej wagi, ponieważ chcę w niej pozostać przez najbliższe 2 lata. 
 
Ostatni trening był bardzo kiepski. W zasadzie prawie nic nie poszło, tak jakbym chciał. Piszę ten materiał abyście zobaczyli w jakim jestem miejscu teraz na 6 tyg przed zawodami – Mistrzostwa Polski w wyciskaniu sztangi leżąc. Na dzień dzisiejszy mój maks Raw wacha się około 130-135 kg a za 6 tyg powinien wynosić 145-150. Maks w koszuli jest jeszcze nie znany ponieważ robię na razie same dociski, czyli wyciskania do klocka. Bardzo bym chciał za 5 tyg napisać wam że z klocka wycisnąłem 200 kg a z klatki piersiowej 180 – 185 byłoby cudownie. – zobaczymy.
 
Na razie przedstawię wam mój wczorajszy trening. 
Raw 
20x20 
50x10
70x6
90x5
100x4
110x1
120x2
 
Dociskanie do klocka 6cm koszula 
150x3
170x2
185x1 
170x2 
 

 
 
Myślę że w maju powinienem zanotować progres, ponieważ będę miał lepszą regenerację z racji mniejszych wysiłków fizycznych po za siłownią. Razem z trenerem myślimy również o zmianie klocka na większy, aby wejść na większe ciężary i jeszcze bardziej dopracować docisk z 8 lub 9 cm a nie jak dotąd z 6.
 
No cóż myślę że jeszcze raz coś napiszę przed sprawdzianem ale odnośnie innego treningu. Z wyciskaniem widzimy się ok. 31 maja i mam nadzieję z co najmniej wyżej wymienionymi ciężarami na rękach.
  
Trzymajcie się ! 
 
Więcej moich zmagać ze sztangą po tym linkiem.
 
Ból jest stanem przejściowym. Duma pozostaje na zawsze.