"Hawajski huragan" - naturalny kulturysta w IFBB.



Chris Faildo to jeden z najlepszych naturalnych kulturystów na świecie. Nazywany przez swoich fanów "The Hawaiian Hurricane" gdyż tak jak huragan uderzył z ogromną siłą w cały światek kulturystyczny zdobywając w 2007 roku na zawodach Team Universe kartę PRO uprawniającą go do startów w najlepszej organizacji IFBB. Nie było w tym nic aż tak nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że zrobił to na „czysto”. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że osiągnął taki wynik w wieku 41 lat po 23 latach "grzania w żelazo"

Zobaczcie, jak wyglądało jego zwycięstwo na Team Universe w 2007 i jego emocjonalne wyrażanie uczuć:


Trening Chris'a Faildo'a można porównać do najbardziej morderczych huraganów nawiedzające malownicze wyspy Hawaji. Mocny, solidny, intensywny to tylko kilka epitetów opisujących jego trening.

Nasz hawajczyk rzetelnie podchodzi do diety np: poza sezonem nigdy nie przekracza 10 kg więcej od wagi startowej. Dlatego wystarcza mu ok  12-14 tygodni aby przygotować do konkursu. W off sezonie trenuje 4 razy w tygodniu gdy nadchodzą przygotowania do zawodów 5 razy w tygodniu kręci aeroby po 50 min rano. Największymi atutami jego sylwetki są bicepsy, tricepsy i przedramiona oraz niesamowita rzeźba. Jego mocną stroną jest na pewno pozowanie, gdyż  wkłada w to całe serce widać wtedy prawdziwą pasje w jego oczach.

Kategorią dla Chris'a jest oczywiście klasa do 202 funtów. Jego startowa waga waha się w granicach 74 kg przy wzroście 163 cm, wiec ma jeszcze sporo rezerwy. Jeżeli chce rywalizować na zawodach z takimi tuzami jak Jose Raymond, David Henry czy Kevin English musi jeszcze zwiększyć swoją masę mięśniową co zapewne nie będzie takie łatwa gdyż nie używa dopingu.

Jak na naturalnego kulturystę przystało dużą uwagę poświęca odpowiedniej suplementacji. Odżywki odgrywają istotną rolę w jego długowieczności w tym sporcie. Poleca zażywanie witamin, glutaminy, kreatyny dobrego zróżnicowanego białka oraz termogeników przy spalaniu tkanki. Faildo przed treningiem pije 16 uncji kawy, to pomaga mu spalić tkankę tłuszczową i dodatkowo dodaje kopa na treningu.

Myślę, że należy mu się wielki szacunek za jego determinację w dążeniu do Pro i za to że pozostał czysty wśród koksujących wokół zawodowców. Swój pierwszy start miał miejsce w roku 1985 roku i teraz po tylu latach nadal wygląda świetnie możecie to zobaczyć na filmiku poniżej (NPC Ironman Naturally 2011). Minęło już 4 lata od kiedy został pełnoprawnym członkiem organizacji IFBB, niestety nigdy nie zdecydował się na start wśród najlepszych. Dlaczego? Szukając po sieci nie mogłem się tego dowiedzieć. Chciałbym jednak kiedyś zobaczyć jak "łupie" takich zawodników jak David Henry czy Kevin English - to byłaby naprawdę rozpierducha w iście huraganowym stylu.






Zapraszam na trening ramion oraz spektakularny występ na zawodach NPC Ironman Naturally 2011.