W środę rano mistrz wagi ciężkiej UFC Brock Lesnar ogłosił, że został całkowicie wyleczony i przygotowuje się do powrotu, do Octagonu .

Choroba zapaśnika ujawniła się w trakcie przygotowań do walki z Shane’em Carwinem. Nie wiedziałem co mi jest, przez cały czas miałem bóle brzucha oraz objawy grypopodobne- mówił Brock. Początkowo lekarze myśleli, że cierpi na mononukleozę lub świńską grypę, jednak jak się później okazało było to zapalenie uchyłków jelita grubego.  Lesnar przeszedł na ścisłą dietę i udało się zaleczyć tą paskudną chorobę. Stracił przy tym około 15 kilogramów, ale powoli wraca do swojej poprzedniej wagi.

Obecny mistrz pierwszą walkę po powrocie stoczy prawdopodobnie z wygranym pojedynku o tytuł tymczasowy Frank Mir (13-4) vs. Shane Carwin (11-0). Starcie to odbędzie się na gali UFC 111: St. Pierre vs Hardy, tej samej, na której występować będzie Tomasz Drwal.
I’m getting ready for anybody and everybody” - to słowa Brocka, więc możemy spodziewać się, że będzie chciał wszystkich zaskoczyć świetną dyspozycją. Możemy pogratulować mu wytrwałości, ponieważ stoczył on ciężki bój z chorobą, a mimo wszystko chce wrócić walczyć!