PRZYSIADY TO NAJLEPSZY ANABOLIK BEZ RECEPTY!!!

 

Wiadomo, że klasyczne przysiady ze sztangą na barkach są wspaniałym sposobem na zwiększenie siły i masy umięśnienia nóg. Są jednak przy tym ćwiczeniem wymagającym perfekcyjnego wręcz opanowania techniki, a że często trenującym jej brakuje, przysiady są bodaj najbardziej urazogennym ze wszystkich, jakie wykonuje w treningu kulturysta. Zła forma, przecenianie swoich możliwości i zakładanie na siebie zbyt wielkiego obciążenia oraz utrata kontroli nad dźwiganym ciężarem narażają kulturystę na urazy kolan, pleców oraz bioder.

 
Podczas ich wykonywania siły działające na staw kolanowy są dwa - trzy razy większe, niż wynosi masa twojego ciała. Co więcej, oddziaływanie obciążenia ulega zwielokrotnieniu gdy uginasz kolano do kąta wyższego, niż 90 stopni, a więc gdy schodzisz poniżej równoległego do podłogi ułożenia ud. Im dłużej kontynuujesz zejście, im głębiej opadasz z obciążeniem, tym większy nacisk nakładasz na kolana i razem z tym powiększasz ryzyko doznania urazu jak i powolnego, systematycznego zużywania tkanek wewnątrzkolanowych, które po latach treningu mogą wywoływać stan zapalny.
 
Wszyscy trenerzy i zawodowi kulturyści zalecają głębokie przysiady jako znakomity sposób na rozwinięcie masywnych, silnych ud. Jednak tak naprawdę to niewielu z nich wykonuje ten ruch regularnie. Dlaczego? - ze strachu przed urazem. Ci zawodowcy, którzy chcą jak najdłużej występować i trzymać formę, wolą wybierać bezpieczniejsze alternatywy i pobudzają swoje uda za pomocą wyprostów nóg, wyciskania nogami, a także przysiadów na hack-maszynie. Wszyscy mogliby trenować ze sztangami obładowanymi talerzami, ale tego zazwyczaj nie robią - rozsadek, czysta kalkulacja.
Nikt tu nie straszy i przekonuje , że głębokie przysiady są czymś złym i powinieneś przestać je robić. Wręcz przeciwnie!
 
PRZYSIADY TO NAJLEPSZY ANABOLIK BEZ RECEPTY!!! Przysiady są bodaj najbardziej efektywnym ruchem, najbardziej anabolicznym ćwiczeniem ze wszystkich – de facto stymulują one całość umięśnienia nóg, a  mniej lub bardziej pośrednio całość umięśnienia ciała. Stara kulturystyczna prawda mówi, że jak nie robisz przysiadów to tracisz 15 % efektów treningowych na siłowni !
Jest całe mnóstwo ćwiczących dla których przysiady, są królem wszystkich ćwiczeń siłowych i nigdy z niego nie zrezygnują. Wszystko dobrze jak jesteśmy zdrowi, młodzi, trenujemy wyczynowo sport i mamy ogólne predyspozycje zdrowotne naszych stawów.
Ale jeśli nie jesteś już młodzieniaszkiem, ćwiczysz rekreacyjnie, od czasu do czasu pojawiają się jakieś dolegliwości zdrowotne i od dźwigania gór żelaza i schodzenia nisko cenisz sobie wyżej bezpieczeństwo, to możesz to zrobić inaczej. Intensywność treningu można powiększyć na różne sposoby, znacznie bezpieczniejsze, niż wydłużanie zakresu ruchu. Jeśli chcesz uzyskać taką samą stymulację wykonując klasyczne przysiady, dołóż na początek sesji kilka serii wstępnie męczących mięśnie, najlepiej wyprostów nóg. Do tego trzymaj ilość powtórzeń powyżej 10, a nie będziesz musiał schodzić tak nisko, żeby ugotować swoje uda.
 
Hardcorowo, czy bardziej bezpiecznie ?- wybór należy do Ciebie, ale zawsze pamiętaj o super technice i o bezpiecznych ANABOLprzysiadach a wyniki w siłowni z pewnością będą lepsze!
 
przysiady_sztanga.jpg
 
DOPÓKI WALCZYSZ JESTEŚ ZWYCIĘZCĄ!
Niech będzie z Wami siła i honor!