Od zawsze światek kulturystyczny nurtowało pytanie - dlaczego Arnold po 5 latach, wrócił tylko na jeden konkurs Mr.Olimpia 1980 - Sydney , co nim kierowało, jakie miał motywacje? Po co podjął ryzyko, wracając po tak długiej przerwie? To jedno z najczęściej zadawanych pytań w historii kulturystyki.
W 1975 roku zawody przeniosły się na czarny ląd do RPA. W Pretorii znów najlepszy był Arnold, który jak sam mówił, wystąpił tylko dlatego, że konkurs miał być uwieczniony na filmie. Rzeczywiście tak się stało - powstał najważniejszy pomnik kulturystyki w historii kinematografii - legendarny ”Pumping iron”. Arnold miał nadzieję, że pojawienie się na ekranie pomoże mu w karierze w Hollywood i jak się później okazało, nie pomylił się. W zawodach kulturysta wszechczasów zwyciężył bardzo łatwo - szósty raz z rzędu i natychmiast ogłosił, że odchodzi na sportową emeryturę. Rok później o tytuł mogli walczyć wszyscy ci, którzy do tej pory pozostawali w cieniu Arnolda. Po wycofaniu się z kulturystycznej sceny „Austriackiego Dęba”, kolejny konkurs Mr.Olympia w 1976 r. wygrał dobry przyjaciel Arnolda i jego partner treningowy, Franco Columbu. Następnie nastała era Franka Zane, który zdominował Mr.O w latach 1977, 78, 79. Wydawało się, że na scenie kulturystycznej pojawił się nowy heros, który dorówna Arnoldowi. W 1980 r. przyszło się o tym przekonać, a było to wielkim zaskoczeniem dla wszystkich fanów kulturystyki na całym świecie. Arnold faktycznie trenował i to ostro przed konkursem, który miał być rozgrywany w Australii, ale wszyscy sądzili że, robi to na potrzeby filmu - „Conan Barbarzyńca”. Sam mistrz nikomu nie zdradził swoich planów. Nawet kiedy wsiadł na pokład samolotu do Australii razem z innymi uczestnikami zawodów, sądzono raczej, że wybiera się tam, aby komentować imprezę dla telewizji i promować konkurs z ramienia IFBB. Arnold Schwarzenegger jednak wrócił na scenę na ten jeden wieczór i wygrał, zdobywając siódmy tytuł Mr.Olympia. Sam mistrz nikomu nie zdradził swoich planów. Nawet kiedy wsiadł na pokład samolotu do Australii razem z innymi uczestnikami zawodów, sądzono raczej, że wybiera się tam, aby komentować imprezę dla telewizji i promować konkurs z ramienia IFBB. Arnold Schwarzenegger jednak wrócił na scenę na ten jeden wieczór i wygrał, zdobywając siódmy tytuł Mr.Olympia. Do dzisiaj nie wiadomo właściwie, co nim kierowało. Sam powiedział: ” Wróciłem, ponieważ chciałem udowodnić całemu światu i sobie, że
nadal jestem najlepszy”. Głośniej mówiło się jednak, że chodziło mu o promocję własnej osoby, która byłaby odskocznią do dalszych sukcesów w filmie.













http://www.youtube.com/watch?v=d1XmZ9_ckdw
sprawdz @