Mirosław Herman ma 162 cm wzrostu i waży 62-63 kg, a w bicepsie ma tylko 36 centymetrów. Ale z takimi parametrami był wstanie wycisnąć na mistrzostwach Europy w Serbii w 2004 roku, ciężar o wadze 180 kg, zajmując tam trzecie miejsce!

 

To 300% wagi jego ciała!!!

 
Mirosław Herman MP w wyciskaniu sztangi leżąc, to kolejny polski „kieszonkowy Herkules” w wyciskaniu sztangi leżąc. Wcześniej innym sławnym „Kieszonkowym Herkulesem” w wyciskaniu i trójboju był słynny góral z Łodygowic Andrzej Stanaszek.
 
Gdy pierwszy raz położył się na ławce wycisnął tylko 55 kg. W dwa tygodnie później już 75 kg. Ćwiczył w domu. Ławki nie miał, tylko deskę, którą okrywał kocem i na niej się kładł.
Pierwsza setka na ławie padła jednak dopiero po trzech latach ćwiczeń.
Początkowo jego dieta była bardzo „prymitywna”. Wypijał dziennie od 4 do 7 litrów mleka, a jak zostało trochę grosza, to kupował dodatkowo mleko w proszku (hm… pamiętam, że jak byłem nastolatkiem, to też tak miałem).
 
Na pytanie, że zawistni dodaliby, że do takich wspaniałych wyników jeszcze koks wchodzi w grę, Mirosław odpowiada:
To proste. Prawdopodobnie ważyłbym 15-20 kg więcej, a biceps miałbym większy też o co najmniej 10-15 cm. A mnie brakuje kasy na odżywki. Zresztą kilkakrotnie byłem badany na doping i nigdy niczego nie stwierdzono, bo żadnych niedozwolonych wynalazków nie stosowałem. Po co miałbym stosować, jeżeli wynik idzie w górę bez tego? Bycie pakerem nigdy mnie nie pociągało, dla mnie liczy się przede wszystkim sprawność”.
 
Miroslaw_Herman1.jpg
 
Miroslaw_Herman2.jpg
 
DOPÓKI WALCZYSZ JESTEŚ ZWYCIĘZCĄ!
Niech będzie z Wami siła i honor!